W skrócie: są to małe samochody o niewielkiej masie i przez to do ich napędu nie potrzeba dużego silnika. Swój początek mają w późnych latach 40stych, kiedy to rząd postanowił pobudzić rynek i tak powstało Subaru 360 czy Mazda r360, oraz Suzuki Suzulight, który kosztował krocie ze względu na zaawansowane (jak na tamte czasy) technologie jego podzespołów.
W założeniu Kei Car ma być niedrogi, mało palić i wszędzie się zmieścić, a jednocześnie swoją stylistyką nie odrzucić potencjalnego klienta (i tak jest). Kolejnym argumantem przemawiającym na korzyść tego pojazdu są liczne "przywileje" jakie stosuje rząd dla użytkowników tych samochodów: małe ubezpieczenia, niższe podatki (zależne również od masy). W Japonii nie można zarejestrować samochodu jeżeli nie posiada się własnego/wykupionego miejsca parkingowego. Kei Cary wyjęte są spod tego obowiązku. Mniej płaci się również za mandaty i autostrady. Udogodnień jest naprawdę wiele.
Japończycy nie byliby sobą, gdyby tych małych pojazdów nie zaczęli "usprawniać". W 1987 roku rząd ustanowił limit mocy do 67KM. Do dziś produkuje się jednak turbodoładowane jednostki o dużo większym potencjale, fabrycznie zdławione przez układ wydechowy ze względu na przepisy. Po jego wymianie samochód bez problemu osiąga moce rzędu 80-90KM.
Za pionierów tych konstrukcji uznać można:
Subaru 360
Mazda r360
Honda N360
Kei Car to również rynek mini ciężarówek, małe samochody terenowe i wreszcie segment sportowy.
Daihatsu Midget
Suzuki Jimny
Mitsubishi Cappuccino
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz