piątek, 16 stycznia 2015

"Rotacyjna" wizytówka Mazdy - silnik Wankla

W 1936 r. Felix Wankel opatentował silnik z tłokiem rotacyjnym. Seryjnie jego wynalazek napędzał samochód NSU Spider. Mazda zakupiła patent od NSU i zaprezentowała model Cosmo Sport, a w późniejszych latach model RX-7.

Fenomen tego silnika polega na tym, że jest to stosunkowo prosta konstrukcja, ma małe rozmiary i masę, generuje niski poziom hałasu i wibracji oraz wysoką sprawność mechaniczną. To ostatnie znaczy mniej więcej, że z małej pojemności "wyciągano" dużo koni mechanicznych.

Mazda jako pierwsza zdecydowała się na użycie tego silnika na tak szeroką skalę, a  zważywszy na to ile silnik generował problemów, był to bardzo odważny krok. Model RX-7 zadebiutował w marcu 1978 r. Oferował sportową, opływową sylwetkę i dwa motory o mocach 95 i 105 KM.


Pierwsza Mazda RX-7

Pięć lat później silnik otrzymał elektroniczny system wtrysku paliwa i turbosprężarkę, a w 1985 zadebiutowała druga generacja modelu o oznaczeniu RX-7 FC. Sylwetka stała się bardziej nowoczesna, moc silników zwiększono (topowe wersje - 200 KM) i pojawiła się wersja z otwartym dachem. 


Druga generacja modelu RX-7

W 1992 r. Świat ujrzał nową-starą RX-7. Znowu wzrosła moc (239 KM) między innymi dzięki zastosowaniu sekwencyjnego doładowania (2 turbiny "pompowały" po 0,7 bara), które po raz pierwszy zastosowano na tak szeroką skalę. W rezultacie nabywca otrzymywał pięknie wyglądające coupe o masie niecałych 1300 kg i 183 KM z litra pojemności. Nie znalazł wielu nabywców w Europie między innymi przez wysoką cenę oraz kilka innych wad o których za chwilę.


Ostatnia generacja Mazdy RX-7 do dziś zachwyca wyglądem

Ostatni raz seryjnie Wankla umieszczono w model RX-8, oznaczony symbolem "Renesis", który w 2003 roku otrzymał międzynarodowy tytuł Silnika Roku. W wersji MPS miał 1300ccm pojemności i produkował 250 KM.

I tu dochodzimy do smutnego końca tego "wynalazku", ponieważ Mazda ogłosiła zakończenie produkcji Wankla, a innego producenta jak nie było, tak nie będzie. Zabiły je normy emisji spalin oraz wady tej konstrukcji. Silnik z racji swej budowy bardzo trudno uszczelnić, stąd "przedmuchy" nawet przy stosunkowo niewielkich przebiegach oraz wysokie zużycie oleju. Kolejnym jego problemem było spalanie, które nierzadko przekraczało 17 litrów benzyny w ruchu miejskim, a sam silnik generował duże ilości ciepła. Na rynku wtórnym samochody te osiągają duże ceny, a za starsze (na przykład model FC) i w dobrym stanie: wręcz bajońskie. 


Na pierwszym planie Mazda z bodykitem Mazdaspeed, na drugim "zwykła" RX-8

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz